agagoc napisal(a):
> Uzytkownik "Wojciech Wasowicz" napisal w
> wiadomosci
> > agagoc napisal(a):
> > > My pracujemy metoda NDT BOBATH. Jak sie dowiedzialam,
> > Witam,
> > Ja na Twoim miejscu zwrocilbym uwage, iz pani z ktora rozmawialas
> > nie podala zadnych logicznych argumentow, a jedynie takie odnoszace
> > sie do emocji.
> Tak, ale do emocji dziecka. Do tego, jak dla dzieci czesto jest to
> stresujaca metoda pozostawiajaca syndrom Vojty. Na grupie ktos pisal
> o tym ze jak dziecko zobaczy przewijak, na ktorym zwykle cwiczy to
> zaczyna plakac.
Ajajaj - wiem, wiem, ze Vojta jest stresujaca dla dziecka.
Stas rowniez jej nieznosi :(
Ale ja mialem na mysli, ze Pani ta zastosowala argumentacje emocjonalna.
> > Nie jest prawda, ze metoda Bobath jest trudno dostepna,
> > jest jedna z najczesciej spotykanych - w zasadzie w kazdym
> > wiekszym osrodku rehabilitacyjnym.
> Tak, ale ja napisalam, ze rehabilitujemy metoda NDT Bobath.
> Moja rehabilitantka powiedziala mi, ze to nie jest to samo, co Bobath.
> Najwazniejsze sa te trzy literki. To jest nowa metoda i dlatego jest
> malo osrodkow ja stosujacych. Ponadto proces ksztalcenia podobno jest
> bardzo czasochlonny (to jej slowa nie moje - nie wiem, czy sie nie
> chwalila).
Nie jestem w stanie sie do tego odniesc, az
tak sie na tym nie znam, to co wiem, powtarzam
za rehabilitantami/lekarzami, z ktorymi rozmawialem.
Ale z googla znalazlem:
http://www.rehabilitacja.pl/article.php?sid=120
http://www.rehabilitacja.pl/article.php?sid=88
http://www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/metoda.html
http://www.bobath.com/ndt.htm
I nie widze, aby byla stosowana tu jakas roznica.
NDT - to skrot od Neurodevelopment Treatment
Ale zastrzegam, ze moge sie mylic. :-/
Wedlug opisu metoda ma ponad 50 lat, wiec
i moze rozwinely sie w niej jakies 'kierunki'
> > A co do Vojty we Wroclawiu, to tak sie sklada, ze spotkalem
> > tu trzy rehabilitantki rzeczywiscie wyspecjalizowane w tej
> > metodzie (ukonczyly one specjane szkolenie w Monachium,
> > gdzie miesci sie osrodek, w ktorym pracowal pan Vojta -
> > a to o czyms juz moze swiadczyc).
> A o czym???
O tym, ze potrafia ja skutecznie zastosowac. Ze nauczyly sie
jej z pierwszej reki. Byc moze, ze zdolaja uniknac bledow.
Cos w tym stylu.
Od mojej dobrej znajomej (pani, ktora skonczyla rehabilitacje)
uslyszalem jeszcze nastepujaca opinie - w nauce/prowadzeniu
rehabilitacji (i prosze mnie zle nie zrozumiec, chodzi mi tylko
i jedynie o stosowanie cwiczen rehabilitacyjnych, a nie o sam
proces leczenia) lepiej jest zaufac dobremu rehabilitantowi,
niz lekarzowi.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > Z tego co mi wytlumaczono, to metoda Vojty jest niezastapiona
> > w wypadku najciezszych przypadkow, natomiast metoda Bobath
> > powinna byc stosowana zamiennie zamiast metody Vojty, wlasnie
> > w celu ograniczenia stresu dziecku - ale dopiero wtedy, jak
> > juz z najgorszego stanu dziecko sie wyprowadzi Vojta, lub jesli
> > samo schorzenie jest lekkie. Aha - jeszcze jedno, uslyszalem, ze
> > metode Vojty jako jedyna mozna stosowac u bardzo malych dzieci -
> > np. noworodkow. Wiem, ze w przypadku mojego synka bedziemy
> > przechodzili na 'bobaty' dopiero za kilka miesiecy.
> > Na razie jest na to za wczesnie.
> Tak,podobno wtedy, gdy dzieci jeszcze nie sa swiadome tego
> co sie z nimi dzieje.
> Pozdrawiam,
> agagoc
pozdrawiam
Wojtek
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/